Coraz częściej w mediach pojawiają się informacje, że rośnie liczba kredytobiorców, którzy mają problem z regularną spłatą kredytów. Istnieje wiele kroków, które kredytobiorca może podjąć w takiej sytuacji, żeby mieć ją pod kontrolą i uchronić się przed poważniejszym zadłużeniem. Nasz ekspert specjalnie dla Państwa przygotował porady, jak zachować się trudnej sytuacji finansowej, kiedy wiemy, że może nie wystarczyć nam środków na spłatę rat.
Przede wszystkim: jak najszybciej skontaktujmy się z bankiem i poinformujmy go o problemie.
Bank doceni naszą uczciwość. Nie ma sensu zatajać problemu. A wspólnie z doradcą łatwiej będzie znaleźć rozwiązanie.
- Po pierwsze, zastanówmy się, z czego wynika problem. Jeżeli zmieniła się nasza sytuacja – np. straciliśmy pracę lub przez dłuższy czas byliśmy w szpitalu – należy sprawdzić, czy kredyt był ubezpieczony na taką ewentualność. Osoby ubezpieczone mogą być spokojne. Kiedy jesteśmy zarejestrowani w urzędzie pracy (bezrobotny z prawem do zasiłku), ubezpieczyciel będzie przez jakiś czas pokrywał raty.
- Jeżeli powodem trudności w spłacie rat jest po prostu spiętrzenie należności, dotychczasowe zbyt wysokie zobowiązania możemy zamienić na jeden kredyt konsolidacyjny o niższych ratach. Zamiast kilku rat w różnych bankach, będziemy miesięcznie spłacać tylko jedną. Dodatkowo, kredyt konsolidacyjny może zostać udzielony na okres nawet o kilka lat dłuższy niż kredyty pierwotne – dzięki wydłużeniu okresu spłaty, miesięczne raty będzie można obniżyć nawet o połowę. To wyjście dobre dla osób, których sytuacja finansowa uległa niewielkiemu pogorszeniu i zmniejszenie wysokości raty rozwiąże problem ze spłatą wcześniej zaciągniętych kredytów. Trzeba jednak pamiętać, że wydłużając okres spłaty, w perspektywie lat zostawimy w sumie w banku więcej odsetek.
- Jeśli problem polega na tym, że jednorazowo planujemy jakiś większy wydatek, sprawdźmy, czy w naszym banku przysługują nam tak zwane „wakacje kredytowe” - a więc możliwość zawieszenia spłaty raty w danym miesiącu. Bez raty, będzie nam łatwiej.
- Jeżeli przewidujemy, że w przyszłości nie będziemy w stanie terminowo regulować podjętych zobowiązań, porozmawiajmy z doradcą w banku. Być może istnieje możliwość restrukturyzacji naszego kredytu. Doradca może nam zaproponować:
- zawieszenie spłaty na określony czas – nawet kilka miesięcy. Musimy jednak pamiętać, że nie jest to prezent od banku. Zawieszenie spłaty rat wydłuży czas trwania całego kredytu lub spowoduje zwiększenie kwoty rat po ustalonym okresie o odsetki za okres zawieszenia
- zmniejszenie wysokości rat przez cały okres kredytowania, dokonane dzięki rozłożeniu spłaty na dłuższy okres
- zmianę dnia miesiąca, w którym przypada rata (tak by lepiej dostosować ją do terminu, kiedy jest nam najdogodniej regulować należności wobec banku – np. po dniu wypłaty pensji). Jest to dobre rozwiązanie, gdy zmienił nam się termin wypłaty wynagrodzenia
Zmiana warunków umowy w niektórych bankach wiąże się z opłatą. Może być to procent od udzielonego kredytu lub opłata stała.
Pamiętajmy, że...
Bardziej wiarygodny jest dla banku klient, który jeszcze nie ma zadłużenia, dlatego koniecznie udajmy się do doradcy jeszcze przed terminem spłaty raty! Wiele banków rozpatruje wnioski
o restrukturyzację kredytu tylko w sytuacji, gdy aktualnie klient nie ma przeterminowanych zaległości
i może się wykazać dużą wiarygodnością, czyli dobrą historią kredytową.
Wojciech Frabiński, ekspert eurobanku ds. kredytów gotówkowych